Historia misjonarzy z Salonik

Pobierz przewodnik i broszurę
24. 6. 2013

W 2013 roku Czechy świętują 1150. rocznicę przybycia misjonarzy Cyryla i Metodego na teren Wielkich Moraw

Państwo Wielkomorawskie nierozerwalnie związane jest z misjonarzami - Cyrylem i Metodym. Chociaż od ich czasów dzieli nas 11 wieków, ich historia jest nadal żywa. Świadczy o tym fakt, że Cyryl i Metody są głównymi patronami Moraw, a w 1980 roku papież Jan Paweł II zaliczył ich do grona patronów Europy.

Na przełomie IX i X w.n.e. Państwo Wielkomorawskie stanowiło europejską potęgę, która olśniła ówczesny świat swoim blaskiem, siłą i zdumiewającym rozkwitem kulturowym. Po niecałym stuleciu doszło do jego upadku, jednak pozostawiło w Czechach bezcenne świadectwo – pierwsze świątynie chrześcijańskie na tym terenie. To właśnie Cyryl i Metody przyczynili się do ich powstania.

Punktem kulminacyjnym owej ważnej rocznicy, związanej z korzeniami historii, nauki i kultury oraz początkami czeskiej państwowości, będą uroczystości 4-5. lipca 2013 na Welehradzie, w których udział weźmie prawdopodobnie papież.

Dwie delegacje i dwaj bracia

W 862 r. wielkomorawski książę Rościsław wysłał posłańców do cesarza bizantyjskiego; zapewnił go, że jego lud zrzekł się pogaństwa i przestrzega chrześcijańskiego prawa, a ponieważ chciał uwolnić swój kraj spod panowania Niemców, poprosił Michała III, aby stworzył biskupstwo na terenie Wielkich Moraw. Morawianie, którzy po raz pierwszy wkroczyli na wyboiste ścieżki dyplomacji, wysłali podobną delegację do papieża Mikołaja, lecz ten nie chciał internweniować w strefę wpływów Franków i odrzucił prośbę. Jednak delegacja wysłana do Konstantynopola odniosła sukces.

Legenda mówi, że około rok później dwaj bracia Konstantyn (który potem przyjął imię Kyrillos – Cyryl) i Metody, uczeni mnisi pochodzący z greckich Salonik, wyruszyli w daleką drogę na tajemniczą północ.

Z podmokłych lasów aż po szczyty Beskidów

Metody i Konstantyn prawili o wierze nie za pomocą niezrozumiałej łaciny,  ale używając języka staro-cerkiewno-słowiańskiego, zrozumiałego dla Słowian. Kilka lat później język ten stał się pełnoprawnym językiem nabożeństw. Dzięki pracy misjonarzy, na terenie ówczesnych Wielkich Moraw powstało słowiańskie piśmiennictwo, nauka i kultura, a tamtejsi ludzie posiadali własne pismo i książki szybciej, niż większość innych narodów Europy.

Ślady ich działalności można odnaleźć w wielu czeskich miastach, i nie chodzi tu tylko o znane miejsce pielgrzymek, miasto Welehrad, gdzie zapewne znajdowała się siedziba pierwszego arcybiskupa archidiecezji morawsko-panońskiej. Misjonarze na pewno znali dobrze także zamek  na Wyżynie Sadskiej k. Starego Miasta (na Sadské výšině u Starého Města) czy Wały k. Mikulczyc (Valy u Mikulčic), wspaniale ufortyfikowany zamek z wielkimi murami w meandrach rzeki Morawy, gdzie archeologowie odkryli pozostałości po dwunastu kościołach.

Godna uwagi jest także góra św. Klementa, pradawne miejsce pielgrzymek w paśmie górskim Chřiby. Właśnie tu znajdował się pierwszy klasztor, który Rościsław przekazał misjonarzom i ich uczniom, by mogli tam oddawać się kontemplacji, modlitwie i pracy. Jeden z najładniejszych pomników dwóch braci można znaleźć na szczycie góry Radhoszcz (Radhošť), przed kaplicą św. Cyryla i Metodego. Według legendy pierwszy krzyż na tej górze postawili właśnie bracia z Sołunia, wkrótce po zniszczeniu pogańskich bożków.

Twoje ulubione