Hořovice

21. 5. 2013

Dawni Czesi mieli oryginalny sposób rozwiązywania sporów politycznych: znienawidzonych urzędników po prostu wyrzucili z okien Zamku Praskiego

Okrutny namiestnik królewski Jaroslav Bořita z Martinic cudem przeżył defenestrację. Gorszy los spotkał jednak właściciela hořovickiego pałacu, Jana Litvína z Říčan, który własnymi rękoma wyrzucił Bořitę z okna. Stracił bowiem nie tylko Hořovice, które jako konfiskatę zyskali właśnie Martinicowie, ale także wszelki pozostały majątek. Wydarzenie to było zapowiedzią wojny trzydziestoletniej.

Dlaczego warto zwiedzić

Tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej upaństwowiony pałac splądrowała Armia Czerwona, która w nim przejściowo stacjonowała. Potem zdewastowany obiekt wykorzystywał kto tylko chciał, aż z powodu katastrofalnego stanu musiano go zamknąć. W przeciągu ostatnich 25 lat pałac przechodzi niewiarygodną metamorfozę, przywracającą mu dawny blask. Ponownie pięknie urządzone komnaty dokumentują dziś dzieje budowli, a na parterze zainstalowana jest unikatowa wystawa historycznych automatów muzycznych i pozytywek.

Zabawki i gry należące do małych arystokratów, prezentuje obszerna wystawa w części salonów pałacowych. Nie brak tu starych figurek z teatru marionetek czy też panoramicznych kulis teatralnych.

Twoje ulubione